Preloader

Jabłkowe ciastko a’la murzynek wysoko-białkowe

Nie wiem, jak Wam, ale jednym z moich smaków dzieciństwa jest zdecydowanie ciasto Murzynek, takie z dużą ilością czekolady, powidłami, mięciutkie, słodkie i wilgotne, jedzone jeszcze ciepłe… Rozmarzyłam się! Oczywiście, takie tradycyjne ciasto ciężko wliczyć w codzienny jadłospis. Będzie miało sporo tłuszczu i węglowodanów, w tym cukrów prostych – a niewiele białka. To spowoduje dość dużą kaloryczność, a niskie poczucie sytości – po tradycyjnym Murzynku zapewne szybko poczujemy się głodni, mimo wchłonięcia ilości kalorii równej porządnemu daniu obiadowemu. Ale nic straconego – mamy dla Was zamiennik! 🙂

Ciasto świetnie podrabia smak Murzynka, a i łatwiej je wkomponować w swoją dietę. Dzięki dodatkowi jabłka jest wilgotne i miękkie, śliwki zastępują nam konfiturę, kakao – czekoladę. Jest też  bardziej zbilansowane, bo dostarcza kompletu aminokwasów – białko uzupełniamy dzięki odżywce, jajku i twarożkowi. Jeśli nie jecie nabiału, twarożek możecie zastąpić po prostu całym jajkiem, większą ilością odżywki lub tofu. Ciacho, jak zawsze, sprawdzi się idealnie na śniadanie, posiłek okołotreningowy lub słodki deser do kawy.

Wrzesień to sezon na jabłka i śliwki więc to najlepszy czas na wypróbowanie tego przepisu! 🙂

Jabłkowe ciastko a’la Murzynek /jedna porcja/

Ok. 30B/15T/75W (1,5 porcji białka + 1,5 porcji tłuszczów + 2 porcje węglowodanów)

  • 20g mąki ryżowej
  • 20g płatków jęczmiennych
  • 10g odżywki białkowej (lub dodać więcej twarożku i dosłodzić)
  • 1 nieduże jabłko
  • 1 łyżka kakao
  • 1 białko jaja
  • 10 g orzechów włoskich
  • dwie śliwki węgierki
  • garść porzeczek (można pominąć)
  • 100 g twarożku półtłustego
  • szczypta proszku do pieczenia
  • cynamon, sól

Suche składniki mieszamy. Jabłko ścieramy na tarce, dodajemy do masy, mieszamy. Dodajemy orzechy, pokrojone śliwki, połowę twarożku oraz białko. Dokładnie łączymy wszystko ze sobą. Przekładamy do naczynka wyłożonego papierem, przykrywamy twarożkiem, dekorujemy porzeczkami. Pieczemy 30 min w 180 st.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witaj!

Nazywam się Anna Przebinda. Zawodowo jestem psychodietetykiem i zajmuję się tym, by inni osiągali cele zdrowotne, sportowe oraz sylwetkowe tak, jak lubię: szybko, łatwo, efektywnie. Prywatnie – jestem fanką kawy i kotów, a w wolnym czasie trenuję do górskich ultramaratonów.

Z widelcem po zdrowie

Poradnia Z widelcem po zdrowie powstała, by pomóc innym znaleźć optymalny system żywienia. Z podopiecznymi realizujemy ich cele: poprawę zdrowia, zmianę sylwetki, lepsze samopoczucie. To miejsce, w którym stosujemy nowoczesne zasady dietetyki opartej na faktach, bo wierzymy, że istnieje cienka linia pomiędzy „jeść” a „odżywiać” – i tę równowagę chcemy pomóc Wam znaleźć.

Gotowe jadłospisy

 

Współpraca

Facebook

Najnowsze wpisy:

Z widelcem po zdrowie

Zamieszczane na tym blogu treści służą edukacji. Nie mogą być traktowane jako profesjonalna porada lekarska, diagnostyka czy leczenie. Każdy problem zdrowotny należy konsultować z lekarzem. Autorzy mają na celu przedstawienie rzetelnych i wartościowych informacji, jednak nie biorą odpowiedzialności za sposób ich wykorzystywania.

Newsletter

© 2020 Z WIDELCEM PO ZDROWIE

Realizacja: Daniel Kozina